1 maja 2017

Flower, jak kwiat - RECENZJA

Autor: E. Craft, S. Olsen
Tytuł: Flower, jak kwiat
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ilość stron: 320

"Ulotna miłość zdarzasię znacznie częściej niż miłość do grobowej deski."



Ona miała plan. Wtedy spotkała jego…
Osiemnastoletniej Charlotte nie w głowie chłopaki, randki i wielkie miłości. Ma jasno określony plan i dopnie swego. Pójdzie na studia, zrobi karierę, udowodni coś rodzinie, a przede wszystkim sobie. Przecież zawsze wiedziała, czego chce, a zwłaszcza, czego chce uniknąć – głupich, nastoletnich zauroczeń, złamanego serca, niechcianej ciąży. Gdy w jej życiu pojawia się ON, nagle o wszystkim zapomina…

A zjawia się znikąd. Wkracza do jej świata bez uprzedzenia czy pytania. Z dnia na dzień wywraca jej poukładane życie do góry nogami. Ale takim chłopakom się nie odmawia. Tate jest przystojny i pewny siebie. Ma niski, zmysłowy głos, za którym – jak się okazuje – kryje się niejedna tajemnica. Czy Charlotte go posłucha? (Którego głosu posłucha Charlotte? Tate’a czy swojego serca?)

Flower jest historią uczucia, które nie powinno rozkwitnąć. To zderzenie dwóch, zupełnie różnych światów. To w końcu miłość, która – jak zwykle – przychodzi niespodziewanie i przynosi ze sobą trzęsienie ziemi.

Kolejna powieść romantyczna. Niby nic takiego sądząc po opisie, jednak tytuł i okładka tak mnie oczarowały, że pomyślałam sobie "Dlaczego nie?" No więc w końcu wpadła mi w ręce i zabrałam się do czytania. Jak to w romansach bywa - jest dziewczyna i chłopak. Ona nie chce się umawiać, on nalega i stara się zdobyć jej względy. Charlotte jest dobrą i uczynną dziewczyną z jasno wyrysowaną przyszłością, której nie chce zaprzepaścić z powodu jakiejś tam głupiej miłości. Tate jest natomiast tajemniczym chłopakiem, który zakochuje się w Charlotte od pierwszego wejrzenia, Ma on jednak jeden sekret, który może poróżnić do końca ich dwoje. Czy mimo to zaryzykują i czy Charlotte odkryje, jaka jest prawda?

Jakoś tak od dłuższego czasu bardziej lubię czytać romanse i tego typu książki niż fantasy. Chyba potrzebuję od nich przerwy, ale jestem pewna, że wkrótce do nich wrócę. A tymczasem...
Flower, jak kwiat jest którąś z kolei książką przeczytaną przeze mnie o tematyce romantycznej. Naprawdę - przeczytałam tak dużo tego typu powieści, że nie byłam pewna, czy ta może mnie jeszcze czymś zaskoczyć. A jednak zaskoczyła mnie na pewno fabułą. Bardzo podoba mi się, że tytuł jest w taki sposób wymyślony, że idealnie dopełnia się z miejscem wydarzeń, w którym wszystko się w sumie zaczęło. Ma on też głębsze znaczenie, ale nie powiem jakie, bo zdradziłabym całą historię.

Bohaterzy byli tacy w sumie "przeciętni", ale nie do końca. W każdym z nich była jedna taka rzecz, która oddzielała ich od innych ludzi. Sama książka opisuje, jak łatwo jest się zatracić w uczuciu, że wręcz niemożliwe jest utrzymanie kontroli nad swoim życiem. Daje do zrozumienia, że nawet jeśli unikamy czegoś z całych swoich sił, to to i tak prędzej czy później nas dopadnie i wszystko potoczy się tak, jak ma się potoczyć. Miłość niszczy i ciągnie w dół, żeby później wszystko naprawić i doprowadzić do porządku.

Podsumowując, książka sama w sobie ciekawa, ale nie powiedziałabym, że jakaś wybitna. Ot taka sobie powieść na rozluźnienie i odpoczynek. Nie miałam takiego uczucia, że jest mi smutno z powodu zakończenia książki, jak mam przy większości książek. Powiedziałabym, że rozstałam się z nią za "porozumieniem obu stron". Nie żałuję, że ją przeczytałam, ale szczerze stwierdzam, że jest dużo innych książek zdecydowanie bardziej wartych zapoznania.


Moja ocena:
5,7 / 10

30 kwietnia 2017

Ulubieniec muzyczny #5


Dzisiaj mamy dla Was kolejnego ulubieńca, jakim jest piosenka Try zespołu P!nk.
Przepraszamy za bardzo małą aktywność, ale przez ostatnie 2 tygodnie nie byłyśmy w stanie cokolwiek dodać. Codziennie sprawdzian za sprawdzianem i  nie ma czasu nawet na poczytanie książki. Także mamy nadzieję, że nam wybaczycie, a już niedługo ukaże się nowa recenzja i niespodzianka - szczegóły już niedługo na naszym Instagramie.
Miłego dnia :)

20 kwietnia 2017

Quiz wiedzy o nas

                               Cześć książkomaniacy! 
Ten wpis będzie dosyć nietypowy. Szczerze powiedziawszy na żadnym innym blogu nie spotkałyśmy się z takim oto postem. A więc do rzeczy...... Wpadłyśmy na pomysł, aby nawzajem siebie sprawdzić co o sobie wiemy na temat książek. Podczas jednego spotkania ułożyłyśmy własny quiz, który potem rozwiązałyśmy o sobie nawzajem. Tak prezentują się wyniki testu, a przy okazji dowiecie się różnych ciekawostek na nasz temat 😃





Jak widzicie nieznacznie lepiej, ale lepiej poszło xladysonyx. Jednak uważamy, że obie wiemy o naszych ulubionych bohaterach, pierwszych książkach i innych ciekawostkach na ten temat dosyć dużo.
           Mamy nadzieję, że podoba wam się nasz pomysł. Pozdrawiamy gorąco i życzymy cudownego czytania!
PowerGirl            

11 kwietnia 2017

Ulubieniec muzyczny #4


Dzisiaj mamy dla Was 2 ulubieńce:
1. Jula - Milion Słów
2. Sylwia Przybysz i Artur Sikorski - Nie poddam się
Mamy nadzieję, że Wam również wpadną w ucho :)
Miłego dnia wszystkim ♥

8 kwietnia 2017

Ulubieniec muzyczny #3


Dzisiaj mamy dla Was kolejnego ulubieńca, a jest to :
Martin Garrix & Dua Lipa Scared To Be Lonely
Miłego weekendu! 

6 kwietnia 2017

Ulubieniec muzyczny #2



Witajcie,
Od jakiegoś czasu starałyśmy się wymyślić jakieś nowe pomysły na bloga, no i tak wpadłyśmy na pomysł związany z muzyką, bo przecież nie ma dnia bez ulubionej piosenki. Tak więc wystartowałyśmy z tym i zobaczymy czy pomysł się sprawdzi. Będziemy się starać dodawać nowych ulubieńców co 2-3 dni, także śledźcie uważnie bloga i piszcie w komentarzach wasze propozycje.
A dzisiejszy ulubieniec to piosenka, która od miesiąca chodzi nam po głowie i idealnie nadaje się na dzisiejszy dzień, a mianowicie I don't wanna live forever w wykonaniu Zayna Malika i Taylor Swift.
Miłego dzionka :)